Nocne przemyślenia przedwyborcze

Wpis z dnia 02/07/2010 w kategorii: Codzienna, Wydarzenia

Wybory prezydenckie w Polsce coraz bliżej. Sztaby wyborcze dwoją się i troją by zdobyć nasz głos wyborczy. A ja tak sobie siedzę, przyglądam się i przyznam szczerze, włos mi się na głowie jeży.

Obecnie oba sztaby głoszą hasła z których wiadomo na starcie, iż się nie wywiążą. Również dlatego, że większość owych haseł nie można zrealizować w tak krótkim czasie, jak jedna kadencja wyborcza. Z drugiej jednak strony mam czasem wrażenie, iż oba sztaby uważają nas przeciętnych obywateli, za głupich ludzi albo ludzi z nad wyraz krótką pamięcią.

Platforma Obywatelska..
Jako internauta który uważa iż internet powinien być zupełnie wyzwolonym medium, jestem przeciwny nakładaniu na nie cenzury. Być może już część osób o sprawie zapomniała, jednak dla przypomnienia to PO wraz z Panem Komorowskim chcą taką cenzurę wprowadzić i z pewnością do tematu powrócą po wyborach. Można tłumaczyć że ta cenzura jest dla dobra dzieci itp, ale każdy kto miał komputer przed oczami i umie się nim posługiwać, wie doskonale iż na komputerze można ustawić kontrolę rodzicielską, dzięki czemu mogę spokojnie ochronić własne dziecko przed złymi stronami. Czemu więc owa cenzura ma służyć? Pozostawię to pytanie Wam samym. To właśnie PO zlikwidowała zniżki na przejazdy dla studentów, co przypomniał mi ostatnio kolega Łukasz. PO nie chce prywatyzacji szpitali, a przyznać muszę że każda do tej pory sprywatyzowana placówka jaką znam, stanęła na przysłowiowe nogi. Moja przychodnia, do której może udać się każdy ubezpieczony, dorobiła się nawet windy dla inwalidów, co przed jej prywatyzacją nie było nawet możliwe. PO również była współodpowiedzialna za polityczne piekło jakie zafundowano nam kiedy to do władzy została wybrana partia PiS, wchodząc w nieszczęsną dla niej koalicję z Samoobroną oraz LPR (czyt. Ligą Polskich Rodzin). Nie bójmy się tego powiedzieć.. przyłożyli do tego rękę. Na ich szczęście zreflektowali się po ponad półtora roku i zmienili taktykę PR. Nie zmienia to jednak faktu iż pamiętamy jak było i wybielanie się z ich strony jest nad wyraz cyniczne. By nie przedłużać, już na pierwszy rzut oka widać iż nie powinienem głosować na taką partię, ale..

Prawo i Sprawiedliwość..
Z początku była to partia w moich oczach dość przyjazna osobom które że tak powiem, chciały zostać przy dobrze już znanych i wyuczonych zachowaniach, stojąca na straży polskich tradycji. Partia, która za wszelką cenę nie chciała pozwolić wedrzeć się zacierającej nowoczesności. Partia, która miała nader ambity plan oczyszczenia Polski, z cwaniactwa części Polaków. Szczególnie mi podobał się pomysł uniezależnienia się od Rosji (nie oszukujmy się, wciąż jesteśmy zależni od tego kraju i jeszcze długo będziemy za co serdecznie dziękujemy SLD wyjaśnienie poniżej). Problem jednak stanowił już sam fundament tej partii czyli część elektoratu. A wiecie kiedy się o tym przekonałem? Kiedy postanowiłem odwiedzić forum tej partii (by być w miarę na bieżąco czytuję prawie wszystkie na marginesie mówiąc). Nie wypowiadali się tam co prawda politycy ale sympatycy. Powiem Wam, że tyle nienawiści dawno nie widziałem i tak sobie myślę iż początkowo dobry pomysł, wymknął się spod kontroli jak stado wystraszonych słoni, a władający partią nie potrafili nic na to poradzić. Nie podoba mi się także wiele innych rzeczy, jak np blokowanie in-vitro. Dobrze, mogę zrozumieć.. partia katolicka, a kościół się z tym nie zgadza. Sam obecnie nie jestem wierzącym w żadną religię i nie raz spotykałem osoby które marzyły w swoich domowych zaciszach o dziecku, choć nie mogły go począć w sposób naturalny. Nie umiem także zrozumieć dlaczego partia jest przeciwna aborcji po gwałcie. Ciekaw jestem czy osoby tworzące ten program same zechciałyby wychowywać, a wcześniej urodzić dziecko po takim akcie zbrodni. Domyślam się że nie.. ale to jest jak z alkoholizmem.. jest brzydkie, fe i fuj dopóki sami się z nim nie zetkniemy. Dopóki nie pojmiemy dlaczego gdzieś na swojej drodze życiowej nasza Matka, Ojciec, Stryj, Ciotka, Brat czy Siostra pogubili się i wpadli w otchłań tego czy innego nałogu, niszczącego zarówno tych ludzi jak i ich otoczenie. Wniosek jest prosty.. na tę partię także nie powinienem oddać swego głosu.

Reasumując obie partie, choć mają ogromne poparcie wśród społeczeństwa nie są zgodne z moimi oczekiwaniami jako obywatela. Obie partie pokazały mi co znaczy ludzka nienawiść. Obie pokazały także tym młodym co to znaczy brak szacunku do urzędu Prezydenta mojego kraju (nie mylić z osobą która aktualnie zasiada na tym stanowisku). Obie pokazały że przeciwnikiem należy gardzić, miast go szanować. No ja przepraszam, ale do tego nie powinna dopuścić żadna ze stron. Żeby jeszcze aż tak podjudzać ludzi którzy jak te ślepe konie poszły w ich ślady, wydłubując sobie prawie oczy na ulicach. Zresztą sami się zastanówcie.. czy ktoś popierający poglądy PiS był szanowany przez osoby popierające poglądy PO i vice versa ? Oczywiście że nie.. A najgorsze iż został zburzony szacunek do osób starszych. Mnie osobiście bardzo ten fakt przeraża, bo przecież każdy z nas będzie kiedyś w stanie stabilnej jesieni życia i co wtedy? Mamy być odpadem dla społeczeństwa? Czy będziemy chcieli by o Nas wypowiadano się tak jak obecnie wypowiada się o takich osobach? Zastanówcie się czy tego tak naprawdę chcecie? Pan Tusk ostatnio powiedział następujące zdanie: “Możemy mieć teraz pięć lat wojny albo spokoju. Wybór 4 lipca”. Wszystko fajnie, ale czy ja naprawdę jestem taki głupi by uwierzyć że wybór kandydata Platformy, definitywnie zakończy spór między dwiema największymi partiami w Polsce? Musieliby mnie albo spić, albo nafaszerować prochami, bym uwierzył w taką bzdurę.

Jest jeszcze jedna partia, która w obecnych wyborach “odzyskała” poparcie..

Sojusz Lewicy Demokratycznej..
Kiedyś w zapomnianym już przez część ludzi kabarecie TEY Pan Laskowik w skeczu p.t. “Na granicy”, wypowiedział zdanie, na widok wchodzącego na scenę Pana Smolenia z dużą ilością walizek: “No, ten to nakradł”. Owe zdanie jest pierwszym które przychodzi mi do głowy gdy widzę lub słyszę o SLD. Skąd więc taki skok poparcia? Zapewne idące z dość młodego, jak nie najmłodszego elektoratu, który to wiedziony nowoczesnym PR nie zgłębił nawet historii tej partii i ich poczynań na scenie, a przecież byli już u władzy i powiem ten czas był jednym z najgorszych dla Polski. Dlaczego? Otóż to właśnie SLD zablokowało skutecznie budowę rurociągu gazowego z Norwegii (dziękujemy bardzo za zdecydowanie za Nas o dalszej zależności od Rosjii. Skaczemy z radości..). To właśnie za rządów SLD za bezcen sprzedano Bank Gdański (obecny bank millenium), Telekomunikację, najbardziej dochodową spółkę skarbu państwa (w żadnym innym kraju nie postąpiono w ten sposób). Sprzedano również po cichu PZU, również za bezcen (na szczęście Eureko złapano za rękę i korporacja po wielu lat sporów poszła na ugodę). Przypomnieć można jeszcze likwidacje i sprzedaż również za ułamki wartości wiele firm przemysłowych napędzających gospodarkę kraju, o stoczni gdańskiej już nawet nie wspomnę. Doprowadzenie służby zdrowia na skraj ruiny(pamiętacie może ile było reform?). Owszem, zdaję sobie sprawę iż restrukturyzacje były potrzebne, ale wszystko można było przeprowadzić otwarcie, z pomysłem i głową zamiast czekać do ostatniej minuty, bo może minie moja kadencja i inni się będą martwić.
Zastanawiałem się nawet ostatnio co jeszcze z tego kraju można wyprowadzić, albo co w nim można zmienić by SLD znowu mogło solidnie na tym zarobić. Na razie jednak mogę odetchnąć, choć nie na długo ponieważ za pasem wybory parlamentarne, a niestety dla nas Polaków już widać iż ta partia może znowu sporo ugrać, korzystając właśnie z tych nie wiedzących, nie doinformowanych młodych. Historia jak widać lubi się powtarzać. Kiedyś naród polski przeżył trzy rozbiory. W demokratycznej Polsce z rąk SLD przeżył już dwa.. czyżby zbliżał się czas na trzeci? Obawiam się że niestety może wystąpić taka możliwość.

Zdaję sobie sprawę iż każda z osób popierająca którąś z wymienionych powyżej partii mogła się poczuć urażona, jednak nic na to nie poradzę. O porażkach należy pamiętać i wyciągać z nich wnioski, a nie udawać je za nie byłe. Takie rozwiązanie jedynie gwarantuje ulepszanie modelu polskiej polityki i władania rozwijającym się krajem.

Co więc począć mam?
Przyznam szczerze że jestem w potężnej kropce co do wyboru. Nie jestem zwolennikiem tzw mniejszego zła, bo niestety co bym nie wybrał, wybiorę nie najlepiej dla przyszłości kraju lub mojej. Tylko nie oddanie głosu także niczego nie zmieni.. pozostaje mi albo wszystko olać stwierdzając iż i tak nie mam wpływu na to co się dzieje, albo założyć nową partię która z wszystkich powyższych wyciągnie te najlepsze wartości i zaadoptuje je do swojego statutu, albo wstąpić w szeregi partii która będzie mi najbliższa programowo i próbować zmienić te punkty w niej które są złe, lub nieodpowiednie. No ok.. tylko jak zagłosować w obecnych wyborach..? Przecież nie chcę kandydata partii która obraża mnie, czy innych. Która obraża ludzkie czy rodzinne wartości. Nie chcę partii, która wylicza kolejne wersje Rzeczypospolitej. Kraj nie może wciąż zaczynać od nowa z nową łatką ver5.0.

Na pewno wiem czego chcę. Chcę dla siebie oraz przyszłych pokoleń Polski lepszej. Kraju w którym bliźni rozumie i szanuje drugiego, potrafi pomóc mu bezinteresownie. W którym człowiek zareaguje na krzywdę innego człowieka. Kraju w którym mógłbym poczuć się jego obywatelem, a nie tylko koniem zarobkowym dla portfeli Pań i Panów posłów. Kraju, który mógłbym z dumą nazwać moim krajem. Czy oczekuję aż nazbyt wiele..? Chyba tak.. niestety.

Polecane przez czytelników

Jedna osoba wpisała komentarz


Papa
7-2-2010

Tak niewiele byśmy chcieli a jak się okazuje, to jest o wiele za dużo.
PIS odpuszczę, bo ich z założenia nie lubię. Mieli i mają niektóre fajne pomysły, ale jest w nich właśnie ta nienawiść o której wspominasz. Nie mówię, że elektoratowi innych partii tego brakuje, ale na pewno ta wrogość do wszystkich innych nie jest tak ogromna jak w tym przypadku. PO zawiodło wiele razy i można by szukać dla nich tłumaczenia sytuacją, ale to by było zbyt wygodne dla nich i niesprawiedliwe dla wyborców. Z prywatyzacją jest tak, że wiele zwykłych obywateli nie wie dokładnie jak ona miałaby wyglądać i dlatego się jej boją – stąd nie rozumiem dlaczego z tego pomysłu się wycofują (może właśnie pod publikę głosujących).
Za SLD ciągną się nieprzyjemne historie i przeszłość niekoniecznie kolorowa, ale dzisiaj jest już czas na nową siłę lewicy, na nowe twarze i nowe podejście do polityki. Wszystko byłoby dla wyborcy bardziej czytelne, gdyby nie to co jest największym minusem wewnętrznej polityki partii, w której to ostatnio znowu postawili na dobrze znane twarze lewicy czyli Millera, Oleksego…. co jest dzisiaj im niepotrzebne, a tym bardziej nie pozwala potencjalnemu wyborcy pozbycia się wrażenia, że to ciągle Ci sami ludzie, te same twarze i ta sama droga do zakombinowania.

Wracając do stwierdzenia Ci sami ludzi, te same twarze… nie zapominam, że PIS i PO urodziło się po upadki AWS i UW…. a co do reform, tych najważniejszych, tych które miały przynieść wielkie zmiany to 4 reformy za rządów AWSu. Z których trzy są przestrzelone, nietrafne, nieudane… a jedna w miarę daje rade, pomimo ciągłego braku pewnych regulacji prawnych.

Ot Polska rzeczywistość….

Dodaj komentarz

Imię / nick *

Email *

Strona www

Treść komentarza *

Więcej w kat. Codzienna, Wydarzenia (61 z 76 wpisów)